109/2025 „#Instaświęta” Natasza Socha
Julka nie chcąc zbyt obciążać dziadka, z którym mieszka, dorabia sobie dekorując w świątecznym stylu domy instagramowych celebrytów. To kolejny rok, gdy musi wymyślić jak dobrać dodatki i ubranie choinki, by dana osoba zrobiła furorę na Instagramie. Grudzień jest więc dla dziewczyny trudnym miesiącem. A w tym roku staje się wyjątkowo dziwny. Zazwyczaj odwiedza domy, w których ma ubrać choinkę, by poznać ich styl i sprawdzić, jakiego rodzaju ozdoby dobrze się tam zaprezentują. Tym razem jednak niektórzy zlecający wciągają ją do swojego życia bardziej, niż to jest konieczne. Jakby samo obejrzenie wystroju wnętrza nie pokazywało tego, w jakim stylu powinna być świąteczna oprawa. Powoduje to, ze Julka staje się świadkiem rzeczy, które zamawiający ubiór choinki ukrywają przed światem, zwłaszcza tym medialnym. Alex, Inez, Anna i Ewa – każda marzy o wielu polubieniach i zwiększeniu zasięgów. O drzewku, które będzie inne niż pozostałe i zachwyci rzesze obserwujących.
Czy Julii uda się zaspokoić wymagania swoich klientek? Co ukrywa mąż jednej z nich? Czy fizyka może być pasjonująca? Jak zwrócić na siebie uwagę rodziców? Czy pies powinien pasować do choinki? Jakich gości przyjmuje dziadek Julki?
„#Instaświęta” okazały się świetną świąteczną lekturą. Bardzo dobrze się bawiłam – w książce dostałam wszystko to, czego oczekuję po klimatycznej obyczajówce. Była miejscami irytacja na wiecznie narzekającą bohaterkę, podziw dla dziadka, wzruszenie na końcu. Wiadomo, że do pojednań czy wybaczenia po tragicznych wydarzeniach z przeszłości nie da się przejść ot, tak. Ale tego typu literatura rządzi się swoimi prawami. Ciepła, rodzinna, nieco cukierkowa – dla mnie w sam raz na grudniowe czytanie. I choć każda z bohaterek miała swoje problemy, takie zwykłe, codzienne, które mogą spotkać każdego, to autorka pokazała, że siła przyjaźni, rodzinne więzi i szczerość mogą pokonać wiele przeciwności.
MOJA OCENA: 8/10
O innej fajnej obyczajówce pisałam TUTAJ.



Najnowsze komentarze