105/2025 „Popioły” Gosia Kruk
Książka trafiła do mnie w ramach booktour. Gdy zaczęłam ją czytać, byłam pewna, że odłożę jako DNF. Początek był dla mnie trudny. Zbyt wiele okrucieństwa, poniżania, bólu i cierpienia. Do tego ubóstwo, wywyższanie się tych, którzy byli lepiej uposażeni. Ciemnota ludu i chęć zabawy kosztem innych.
Ale potem historia potoczyła się inaczej. I wtedy ta opowieść mnie wciągnęła. Może nie porwała całkowicie, nie oczarowała, ale spodobała się na tyle, że gdy będę miała okazję poznać dalszy jej ciąg, z chęcią sięgnę po lekturę.
Mirra będąc dzieckiem nie doświadcza zbyt wiele miłości. Wkrótce też zostaje półsierotą, pod opieką nadużywającego alkoholu i pięści ojca. Gdy zabrakło matki i młodszego brata, to dziewczynka musi przejąć trudy prowadzenia gospodarstwa. A żyje się jej coraz gorzej. Gdyby nie pomoc pewnej dobrej kobiety, nie wiadomo jak skończyłaby się historia dziewczyny. Jest też pewien tajemniczy przyjaciel, który ukazał się jej w czasie procesu ojca. Jednak tkwi on jedynie w pamięci dziewczyny. I tylko medalion świadczy o tym, że kiedyś do tego spotkania doszło. Czy Mirra przypomni sobie imię nieznajomego we właściwym momencie?
A czy wspaniały przyjaciel z młodości, w którym Mirra skrycie się podkochiwała, może okazać się okrutnym, żadnym władzy i pieniędzy mężczyzną? Czyje słowa okażą się ważniejsze?
Zdrada, spalenie na stosie jako wiedźma i odrodzenie z popiołów.
Mirra powraca, by dokonać zemsty. Nie przewidziała tylko, że krzywdzenie innych będzie trudne. Jak przebiegnie spotkanie z ludźmi, którzy byli winni jej śmierci? Czy zemsta rzeczywiście jest słodka? A co jeśli coś, co łączy ją ze swym tajemniczym przyjacielem, to więcej niż kontrakt? Kim jest Sytri?
„Popioły” okazały się udanym debiutem autorki. Czekam więc na kolejne pozycje spod jej pióra. Ciekawi mnie jak ułoży się relacja między dziewczyną i jej nowym przyjacielem.
MOJA OCENA: 7/10
A TUTAJ poczytacie o innej mrocznej fantastyce.



Najnowsze komentarze