Marzec – przeczytane – cześć III, czyli ostatnia porcja krótkich notek o kolejnych czterech pozycjach przeczytanych w marcu.
Zbrodnia i magia

32/2026 „Zbrodnia i magia” Katarzyna Wierzbicka
Czy kryminalne warsztaty pisarskie powinny mieć zajęcia praktyczne? A co jeśli nikt tego nie planował, ale dochodzi do zbrodni? Czy grupka ludzi znających się teoretycznie tylko z internetu ma jednak jakieś powiązania i skrywa tajemnice? Jak ukryć swoją prawdziwą naturę w ludzkim świecie? Kim są Iskry? Czy warto się zmienić dla narzeczonego?
Bardzo fajne połączenie kryminału z fantastyką.
Grupka znajomych z mediów społecznościowych przyjeżdża na warsztaty uczące technik pisania kryminałów. Zajęcia ma prowadzić poczytny pisarz. Uroczy domek, łąki i lasy dookoła, wydawać by się mogło, że to idealne warunki do stawiania pierwszych kroków w nowym dla kursantów gatunku. Wkrótce jednak okazuje się, że niektórzy się znają lepiej i mają jakieś pretensje, żale, zarzuty względem siebie. Takie, które wydobywają z innych mordercze instynkty. A ponieważ nie wszyscy tu są zwykłymi ludźmi, robi się ciekawie. I jak w slasherze giną kolejne postacie…
Intryga, demony, magia, zbrodnia, manipulowanie ludźmi, ukrywanie informacji.
Jeśli lubicie takie klimaty, śmiało po tę pozycję sięgajcie. Ja uważam, że to bardzo udana lektura.
MOJA OCENA: 7/10
Szeptun
O Szeptunie jest osobny wpis. Zapraszam.
Głowa do góry, cycki do przodu

34/2026 „Głowa do góry, cycki do przodu” Gabriela Gargaś
Mam problem, gdzie zakwalifikować tę książkę. Ni to poradnik, ni afirmacje, nie jest to też obyczajówka, choć zawiera urywki z życia znajomych autorki. Ona sama niby nie jest terapeutką, ale uważnie słucha ludzi, udziela im nie tylko duchowego wsparcia i wskazówek. Czasami starcza dobre słowo, czasem powolenie wygadania się, a niekiedy butelka dobrego wina czy wspólne oglądanie ulubionego filmu.
Poruszono tu tematy, które dotykają większość zwykłych kobiet. Takie bolączki dnia codziennego, z którymi wielokrotnie się zetknęłyśmy.
Wiele historii jest przejmująco smutnych, ale też wiele udzielonych rad może podnieść na duchu. Autorka pokazuje nam, kobietom, że jesteśmy wystarczająco dobre, wpasowane, ułożone i że niekiedy możemy sobie pozwolić się poddać, posmucić się czy stracić głowę dla faceta. I że to też jest ok.
Jeśli myślisz, że jesteś sama ze swoimi problemami, przeczytaj tę książkę. I daj znać, ile razy powiedziałaś: „mam tak samo”.
MOJA OCENA: 7/10
W objęciach gwiazd

35/2026 „W objęciach gwiazd” Oliwia Tybulewicz
Audiobook wysłuchany w ramach wyzwania #wybrednesłowo – w marcu było to słowo „Obejmować”.
Młodzieżówka, fantastyka, z wątkiem romantycznym i sporą obyczajową otoczką.
Rzecz dzieje się na statku kosmicznym, którym ludzie zmierzają na nową planetę, Geminę. Panuje tu podział na sekcje, terytoria zajmowane przez ludzi, np. Gwiazdki, Złotka, Terrianiów. Obszary są zróżnicowane pod względem dostępu do zasobów i dóbr, widać różnice w zajmowanej przez ludzi mieszkalnej przestrzeni i uposażeniu.
Nasza bohaterka jest u progu dorosłości. Kończy szkołę i musi podjąć decyzję co do swojej przyszłości.
Trudne wybory, pierwsza miłość, nowe przyjaźnie, tajemnica, lojalność, zagadkowy nieznajomy, nowe środowisko, kwestia zaufania, dostosowanie się do sytuacji.
Sporo jak na nastolatkę. Ale Rozalinda daje radę. I choć ma jeszcza kilka pytań, na które musi znaleźć odpowiedź, to historia jest spójna i zamknięta. Autorce udało się w jednym tomie zawrzeć fajną opowieść.
Całkiem przyjemnie się słuchało.
MOJA OCENA: 7/10
Marzec – przeczytane – cześć III – to było ostatnie zestawienie w telegraficznym skrócie moich opinii o książkach przeczytanych w marcu. Miejmy nadzieję, że zdrowie mi dopisze i w kwietniu będą już obszerniejsze opinie.



Najnowsze komentarze