Zupełnym przypadkiem w bibliotece natknęłam się na pięć niewielkich zeszytów komiksów z cyklu „Kapitan Szpic i…”. Okładka pierwszego przyciągnęła moje oko i wiedziałam, że muszę je przeczytać. Ale to specyficzne komiksy, które nie należy ot, tak, szybko przelecieć wzrokiem. Tam każdy detal jest ważny, więc należy smakować ich oglądanie. Z pewnością więcej znaczą dla ludzi z pokolenia Z niż młodszych, bo starsi czytelnicy mogą znaleźć fajne analogie do minionych dóbr szeroko rozumianej kultury. Mnie zarówno kreska, jak i same historie mocno przypadły do gustu. Gry słowne to sam smak niekiedy nawet długich 'dymków’. Świetnie się bawiłam. Jeśli ktoś lubi dość absurdalne poczucie humoru, komiksy te powinny mu się spodobać.

Kapitan Szpic, jego dawny mentor, obecnie emerytowany pułkownik Czekoladka, Porucznik Michał, który później zostaje kapitanem oraz major Waga to główni bohaterowie serii komiksów. W każdym zeszycie Szpic i porucznik mają jakąś sprawę do rozwiązania. Niby Czekoladka jest na emeryturze, jednak wciąż przewija się na kartach rysowanej historii. Niektórzy poboczni bohaterowie mają szansę otrzymać medal od Wagi.

Najbardziej chyba do gustu przypadł mi zeszyt z Czarną Niechcesete, najmniej spodobał się ten z tajemnicą starej naczepy. Cieszę się, że autorzy nie poszli w ostatniej części tropem tomu czwartego tylko stworzyli kolejną opowiastkę. Szkoda, że powstało tylko pięć komiksów, bo z chęcią poczytałabym i pooglądała kolejne niesamowite przygody kapitana. To, w jaki sposób zostały przedstawione znakomicie wpasowały się w moje poczucie humoru.

Krótkie podsumowanie każdego zeszytu

16/2025 „Kapitan Szpic i wielki cyrk” Daniel Koziarski, Artur Ruducha

Przeskoki w miejscach akcji, teoretycznie nie pasujące do siebie kolejne obrazki, dziwaczna fabuła. Niby nic ze sobą nie gra, ale ostatecznie wszystko znakomicie do siebie pasuje. Nasz kapitan zaczyna w obozie harcerzy, a ostatecznie musi rozwikłać zagadkę znikających cennych rzeczy z domu hrabiego Nurczyńskiego, doktora Jarzęba, a nawet Czekoladki. A tropy prowadzą do cyrku. Dzikie zwierzęta, i przebiegli włamywacze próbują wystrychnąć na dudka kapitana. Ale nie ze Szpicem te numery.

Kapitan Szpic i Wielki cyrk - Daniel Koziarski, Artur Ruducha

17/2025 „Kapitan Szpic i Czarna Niechcesete” Daniel Koziarski, Artur Ruducha

Zaczynamy na wiejskim weselu, a potem podążamy tropem skradzionej figurki Niechcesete. Szpic jak zwykle w absurdalny sposób prowadzi dochodzenie, a przeszkadzam mu w tym, zamiast pomagać, Czekoladka. Fajne nawiązania do pierwszego zeszytu, tu i ówdzie pojawiające się pewne ptaki, które zresztą przewijają się przez całą serię. I ponownie specyficzny humor. A na koniec przyznany medal od Wagi dla pani Krystyny, za ofiarność i nadwagę.

Kapitan Szpic i Czarna Niechcesete - Daniel Koziarski, Artur Ruducha

18/2025 „Kapitan Szpic i popielniczka z negatywką” Daniel Koziarski, Artur Ruducha

Tym razem Szpic odbywa podróż do Niemiec dokąd prowadzi pierwszy trop związany z popielniczką. Na początku nie wiadomo o co chodzi, ale prawdopodobnie o jakąś kontrabandę. Wkrótce Szpic wykrywa prawdę i chce ujawnić szajkę zagrabiającą złoto. Ale tym razem dzielnemu kapitanowi nie wszystko idzie po jego myśli. Na niedoli Szpica porucznik Michał dorabia się awansu.

Kapitan Szpic i popielniczka z negatywką - Daniel Koziarski, Artur Ruducha

19/2025 „Kapitan Szpic i tajemnica starej naczepy” Daniel Koziarski, Artur Ruducha

Zeszyt poświęcony wspominkom pułkownika Czekoladki. Nie wiadomo czy to, o czym opowiada pułkownik przydarzyło mu się naprawdę, niemniej mrożące krew w żyłach, jego zdaniem, wydarzenia, śmiertelnie nudzą jego słuchaczy: dwóch przypadkowych harcerzy i Szpica. Dużo tu się dzieje.

Kapitan Szpic i tajemnica starej naczepy - Daniel Koziarski, Artur Ruducha

20/2025 „Kapitan Szpic i upiory przeszłości” Daniel Koziarski, Artur Ruducha

I ostatnie spotkanie z kapitanem Szpicem, podczas którego pewien jegomość pełni tysiąc ról, a każdą na ułamek etatu. A może jest ich wielu? Z pewnością dzielni policjanci mają problemy z wykryciem kto, co, jak i dlaczego. Niemniej wszystko dobrze się kończy, a nasz główny bohater postanawia nieco odpocząć i poświęcić się spisaniu wspomnień.

Kapitan Szpic i upiory przeszłości - Daniel Koziarski, Artur Ruducha

MOJA OCENA: 7/10

Wydawnictwo Ongrys

A TU pisałam o zupełnie innym komiksie.