23/2026 „Dawno temu i nieprawda” Michał Gołkowski, Maciej Głowacki
Historia z elfami, gnomami, orkami i ludźmi. Uwidocznione zostały niesnaski jakie leżą u podstawy wspólnego funkcjonowania tak wielu różnych gatunków we współczesnej Polsce. Kto ma prawo mieszkać na tych ziemiach? Magiczne zdawałoby się istoty czy zwykli pozbawieni mocy i niecodziennych umiejętności ludzie? Czy mogą oni wspólnie i pokojowo egzystować?
To opowieść o kilkorgu przyjaciół nie-ludzi przedstawiona dość lekko, choć dotyczy poważnych problemów. To czarny humor dodaje powieści owej lekkości. Trochę satyra, karykatura niektórych obecnie występujących zachowań, wzorców, kanonów życia i pracy, czyli Polska w krzywym zwierciadle.
Przez całą opowieść przewija się bezdomny elf żyjący bez wyraźnego celu. Nie pamiętający wydarzeń dnia poprzedniego. Do końca nie wiemy, czy to taka przypadłość tego gatunku, czy dla tych istot, przez ich długowieczność, każdy dzień jest podobny i niewart odnotowania w pamięci. Dość dodać, że Adalorian nie widzi nic złego w swoim życiu, choć nieco doskwiera mu brak funduszy.
Jednak gdy trafia się okazja Adaś się jej chwyta i próbuje dostosować się do wymogów społecznych. Widać, jakie ma problemy z wydawać by się mogło prostym życiem, jakie wiedzie wielu z nas. Jednak chciałby zaimponować pewnej pół-elfce, choć sam się nie przyznaje do tego, że zależy mu na jej opinii.
Gdy dochodzi do mordów nie-ludzi oraz silnych ruchów ludzi przeciw innym gatunkom, nasi przyjaciele trafiają do centrum wydarzeń. Wkrótce też odkrywają prawdziwą przyczynę owej ogólnej niechęci. Przyjdzie im stawić czoła niecodziennym wydarzeniom.
„Dawno temu i nieprawda” to specyficzne urban fantasty. Groteska, która powstała dla zabawy, ale mnie przypadła do gustu. Czy przerysowane? Miejscami tak, ale pewnie taki był zamysł autorów. Ciekawie było poczytać wspólną pracę obu panów G. To taka możliwość przejrzenia się w krzywym zwierciadle.
MOJA OCENA: 7/10
O innej fantastyce z wydawnictwa Fabryka Słów pisałam TUTAJ.



Najnowsze komentarze