Marzec – przeczytane – cześć I, czyli krótkie notki o pierwszych czterech pozycjach przeczytanych w marcu.

The Inheritance Games
The Inheritance Games - cz. I - Jennifer Lynn Barnes

24/2026 „The Inheritance Games” Jenniifer Lynn Barnes

Tłumaczenie: Krzysztof Puławski

Co byście zrobili, gdybyście nagle się dowiedzieli, że dostajecie w spadku fortunę?

Tyle, że nie znacie darczyńcy. A jego rodzina zrobi wszystko, by was pozbawić spadku. W dodatku odkrycie tego, co stoi za decyzją zmarłego, staje się swego rodzaju grą – odkrywaniem i rozwiązywaniem zagadek. Przy czym każdy dziedzic będzie chciał jako pierszy poznać prawdę.

Młodzieżówka, wciągająca, sprawnie napisana. Dobrze mi się czytało, choć nie zrobiła na mnie takiego efektu 'wow’, jak się spodziewałam po poznaniu opinii ifluencerów książkowych. Jednak to fajna lektura i chce się poznać ciąg dalszy. Wkrótce więc z pewnością sięgnę po kontynuację, by odkryć tajemnicze postępowanie miliardera Howthorna.

MOJA OCENA: 7/10

Wydawnictwo Must Read

Utracone światło
Utracone światło, seria Lightfall - Tim Probert

25/2026 „Utracone światło” Tim Probert Seria Lightfall

Tłumaczenie: Karolina Post – Paśko

Czasami lubię oderwać się od codzienności nie tylko zagłębiając się w słowo pisane. Zdecydowanie bardziej przemawiają do mnie obrazy, gdzie nie wszystko jest doprecyzowane i wielu rzeczy trzeba się domyślić. Komiksy czy też powieści graficzne znakomicie spełniają się w tej roli.

Przepięknie rysowana historia dziewczynki, która chce odszukać swojego dziadka. W wędrówce towarzyszy jej pewien optymistcznie do wszystkiego nastawiony stwór. To początek ich przygody, a i tak sporo się tu dzieje.

Jestem urzeczona kreską i z pewnością będę kontynuować razem z bohaterami poznawanie tego niezwykłego świata i jego mieszkańców.

MOJA OCENA: 8/10

Wydawnictwo Wilga

Happy Place
Happy Place - Emily Henry

26/2026 „Happy Place” Emily Henry

Tłumaczenie: Małgorzata Fabianowska

Obyczajówka z lekkim romansem w tle. To kolejna powieść autorki, którą miałam okazję poznać. I po raz kolejny w formie audio.

W trakcie słuchania pozycja podobała mi się. Nie była to płytka historia czy też zwykłe romansidło. Autorka fajnie wplata trudniejsze tematy do fabuły, które jednak nie przytłaczają.

Te historie mają to do siebie, że po jakimś czasie szczególy zacierają się w pamięci. Po prawie miesiącu od wysłuchania wiem o co chodziło z tym tytułowym szczęśliwym miejscem: w cwilach trudnych, zwątpienia, nie pewności, bohaterka starała się myśleć o takim miejscu, w którym czuła się spokojna, bezpieczna i szczęśliwa.

Przyjemna historia, taka na odprężenie.

I choć jej treść nie pozostanie długo w mej pamięci, to po książki tej autorki z chęcią nadal będę sięgać.

Fajnie się je czyta i można z nimi dobrze spędzić popołudnie.

MOJA OCENA: 6/10

Wydawnictwo Kobiece

W magii (po)chowana
W magii (po)chowana - Mika Modrzyńska

27/2026 „W magii (po)chowana” Mika Modrzyńska

Laura rozstała się z dziewczyną. W nowym pokoju w akademiku, z nową koleżanką, próbuje prowadzić trudne studenckie życie. Gdy współlokatorka zaprasza Laurę na zamkniętą imprezę, zaczyna się robić dziwnie. Dziewczyny udające czarownice, zaklęcia, wymóg milczenia, dostąpienie zaszczytu bycia częścią jakiegoś obrzędu. Dziewczynie to się nie podoba, więc wymiksowywuje się… używając czaru. Ale w jej przypadku rzucone zaklęcie niesie ze sobą konsekwencje. Tym większe, im większy czar.

Gdy Laura zostaje zaproszona na majówkę do domu jednej z imprezowiczek, choć nieco zdziwiona, postanawia jechać i się odprężyć w towarzystwie nowych koleżanek. Jeszcze nie wie, że spotka tu swoją byłą dziewczynę i że nie będzie to taki zwykły, nudny weekend. Rytuał ku czci Rogatego Pana wymaga ofiar.

Świetne rozpoczęcie serii – mocne, krwawe, mroczne, z dużą dawką magii. Z pewnością będę śledzić dalsze losy Laury i poczynania Krwawego sabatu.

MOJA OCENA: 8/10

Wydawnictwo SQN

To pierwsze zestawienie w telegraficznym skrócie o przeczytanych książkach, czyli „Marzec – przeczytane – cześć I”. Będą jeszcze dwa takie zestawienia 😉

O fajnej, niecodziennej fantastyce pisałam TUTAJ.