3/2025 „To tylko zimowy blues” Anna Chaber
Książkę zaczęłam czytać w Nowy Rok i jak się okazało, w ten dzień rozpoczyna się też akcja książki. Nad ranem, podczas spaceru z psem, Kąskiem, Karolina zostaje lekko potrącona przez wracającego z sylwestrowej zabawy Daniela. Ten niegroźny wypadek zapoczątkowuje w życiu obojga nowy etap.
Ona zaczyna coraz poważniej myśleć nad porzuceniem dotychczasowej pracy i oddaniu się pasji jaką jest śpiewanie. Jednak paraliżujący strach, który dotyka dziewczynę, gdy ktoś podaje jej mikrofon sprawia, że do tej pory nie podążyła za głosem serca.
On jest lekarzem i kocha swoje zajęcie. Często spędza w pracy więcej czasu niż powinien, bo jest lekarzem z powołania. Nie potrafi przejść obok czyjegoś nieszczęścia obojętnie. Na imprezę na przełomie roku pojechał mocno zmęczony. Wypadek, do którego omal nie doszło dał mu dużo do myślenia nad dotychczasowym trybem życia.
Pierwsze spotkanie Karoliny i Daniela było niefortunne. Gdy ponownie się widzą, na finale WOŚP, okazuje się, że oboje lubią pomagać innym. To jedna z rzeczy, która zaczyna ich łączyć. Jednak czy to wystarczy na zbudowanie związku? Czy Karolina podąży za swoją pasją, a Daniel popracuje nad balansem praca-życie?
„To tylko zimowy blues” to obyczajówka jakich wiele. Przeczytałam mnóstwo książek z tej kategorii, z lekkim romansem, i po czasie niewiele z nich pozostaje w mojej pamięci. Niestety nie inaczej jest i z tą książką. Po miesiącu od przeczytania pamiętam początek, bo był nietuzinkowy, ogólnie samych bohaterów i wrażenia z książki. Ale choć szczegóły mi umknęły, czytając naprawdę dobrze się bawiłam. Nie było zawsze różowo, bohaterowie mieli swoje przeżycia, w tym te niezbyt dobre. Momentami było zabawnie, kiedy indziej smutno – ot, jak to w życiu bywa. Jeśli macie ochotę na lekką, nie przesłodzoną powieść, to sięgajcie, zwłaszcza w długie, zimowe wieczory.
MOJA OCENA: 7/10
A TU pisałam o innej książce autorki.
Najnowsze komentarze