23/2025 „Je2bnik” Agnieszka Peszek

Czy przeczytałam tę książkę, a potem odkryłam, że to trzecia część? Tak. Czy jakoś przeszkadzało to w poznaniu jej treści? Nie. Czy zrozumiałam o co w niej chodzi? Chyba… Ale tak to z pokręconymi kryminałami jest. A właściwie z bohaterami, którzy sprawiają, ze treść tworzy thriller psychologiczny.

Od czasu przeczytania do teraz minął już jakiś czas. Szczegóły historii mi się zatarły. Nie mogę do nich szybko wrócić, bo książkę poznałam w wersji audio (czytanej przez świetnych lektorów). Niemniej wciąż pamiętam ogólny zarys fabuły i to, że podobała mi się ta historia.

Mamy trzy perspektywy, z których poznajemy to, co zaszło. Aspirant Bartosz Bogucki zaczyna prowadzić sprawy makabrycznych zbrodni. Ciała ofiar są połamane i ułożone w specyficzny sposób. Przy jednej znaleziono książkę z odrażającą oprawą. Jednak nie wiadomo, czy morderstwa dokonała jedna osoba, czy jest to sprawka większej liczby przestępców. Oprócz śledztwa aspirant wciąż próbuje odnaleźć zaginionego partnera, komisarza Obrębskiego. Ten zniknął nie pozostawiając po sobie żadnego śladu, jakby zapadł się pod ziemię.

Drugą perspektywę tworzy On, facet, który wiele przeżył w dzieciństwie. Nadal mieszka z matką i nie rozumie, dlaczego kobieta wciąż żyje w cieniu dawnego męża. Jednak On też wykorzystuje naiwność rodzicielki. A gdy nadarza się okazja, zaczyna się pastwić nad przypadkową ofiarą.

Trzecim narratorem jest kobieta, która za punkt honoru uznaje wspomożenie policji w poszukiwaniach komisarza Obrębskiego. Mimo swoich ułomności wydaje się być pozytywnym bohaterem.

„Je2bnik” to mroczna historia, z makabrycznymi morderstwami. Na szczęście autorka oszczędziła nam opisu jak dochodziło do pozbawiania życia. Z drugiej strony widzimy pokręcony umysł jednego z bohaterów, z którego perspektywy poznajemy inną część historii. Najbardziej enigmatyczną dla mnie postacią jest Ona. Ale być może wcześniejsze części pozwolą mi zrozumieć jej miejsce w serii. Wkrótce po nie sięgnę.

MOJA OCENA: 7/10

Wydawnictwo 110 procent

TUTAJ pisałam o innym dziwnym kryminale.