53/2026 „Wielkie lato” Pierdomenico Baccalario

Tłumaczenie: Ewa Ziembińska

To ostatni tom cyklu, a zarazem początek tego, czego doświadczył Ulysses Moore.

Willa Argo, Kilmore Cove, Kornwalia. Miejsce, które istnieje, ale tylko nieliczni do niego trafiają. Nie znajdziecie go na mapach, a przejeżdżając przypadkiem wkrótce o tym zapomnicie.

Mamy lato pewnego roku, gdy 11-lefni chłopiec wraz z ojcem trafiają do starego, zaniedbanego domostwa zwanego Willą Argo. Dom jest opuszczony, bo dziadek chłopca, po śmierci córki, mamy Ulyssesa, do tej pory nie pozwalał nikomu tu przebywać. Teraz nosi się z zamiarem sprzedaży posiadłości. Tylko czy naprawdę Willa należy do niego?

Spędzając część wakacji w nowym miejscu Ulysses poznaje lokalne dzieciaki: Leonarda, Blacka, Petera, Feniksa, Calypso, Kleo i Klio. Z nimi też odkrywa sekrety domu podczas jego porządkowania, czyszczenia i remontowania.
Czy w Kilmore Cove jest Opiekun Mamutów albo Strażnik Lwów?
Odkrycie tego może otworzyć przed paczką przyjaciół nowy świat. Rozwiązywanie zagadek wciąga dzieciaki i sprawia, że ich przeżycia zapadną im na długo w pamięć.

„Wielkie lato”, podobnie jak wcześniejsze tomy serii, to bardzo fajna książka dla młodszej młodzieży. Po pierwszych sześciu księgach, które uznaję za wyśmienite, ta część również dołącza do tego grona. Pokazuje początek Podróżników w Wyobraźni. I choć dzieciakom bardzo łatwo przyszło odkrycie prawdy, to przyjemnie było śledzić ich poczynania. Gdy mogli beztrosko spędzać wakacyjny czas nie zważając na dzielące ich różnice charakterów, pochodzenia, majątkowe.
Lekka fantastyka. Choć adresowana do młodszych, ja też się dobrze bawiłam czytając ją.

MOJA OCENA: 7/10

Wydawnictwo Olesiejuk

A TUTAJ znajdziecie moją opinię o poprzedniej części.