74/2026 „Teściowe muszą zniknąć” Alek Rogoziński
Kolejna komedia kryminalna pana Alka, którą przeczytałam. Jak zwykle ogrom bohaterów – na szczęście na początku jest spis postaci. I tu w paru słowach są one podsumowane – jakże trafnie. To pozwala spokojnie czytać i nie pogubić się w występujących osobach. Choć co poniektórzy potrafią zaskoczyć. Na przykład tytułowe teściowe ![]()
Dawny skarb ukryty przed wojną. I próba jego znalezienia we współczesnej zabudowie. Szukają i ci dobrzy, i ci źli. Co prowadzi do tego, że syn jednej z teściowych jest oskarżony o morderstwo, a jego żona, córka drugiej teściowej, zostaje porwana. Dwie różne kobiety, jedna 'moherowa’, druga 'tęczowa’, matki, muszą połączyć siły, by uratować swoje dzieci. A być może i przy okazji odkryć tajemnicę skarbu. Jednak czy będą umiały odłożyć na bok wzajemną niechęć, wręcz wrogość?
Po raz kolejny okazało się, że autorowi udało się mnie zaskoczyć, bo nie odkryłam kto jest mordercą. Cała historia jest trochę absurdalna, ale dzięki temu wprowadziła specyficzny humor. To lekka opowieść, którą pochłania się błyskawicznie.
„Teściowe muszą zniknąć” to pierwsza część serii „o „Teściowe”. Można ich nie lubić, ale trzeba przyznać, ze stanowią niezła mieszankę wybuchową. A teraz czeka mnie poznanie dalszych perypetii teściowych. Ciekawe, co nowego wykombinują i czy zawieszą niesnaski na kołku i się w końcu dogadają.
MOJA OCENA: 7/10
A TU pisałam o innej komedii kryminalnej pana Alka.




Najnowsze komentarze