41/2026 „Tydzień z życia Adeli” Agata Suchocka

Adela, kobieta w wieku późno średnim, celebruje każdy dzień w podobny sposób. Chadza do restauracji czy barów, zamawia coś do jedzenia i kieliszek alkoholu. Jedzenie zjada, natomiast alkoholu nie tyka.

Jednego dnia zauważa młodego mężczyznę, który chyba jej się przyglądał. Wkrótce ponownie natyka się na tego człowieka, a innym razem wpada na niego przy wyjściu z lokalu. Ma wrażenie, że mężczyzna próbuje ją zagadać. A ponieważ jej przyjaciółka, równolatka, Mirka romansuje z młodszymi mężczyznami, Adela zaczyna podejrzewać, że to może być cichy wielbiciel. Albo stalker. Nie wiadomo co gorsze.

Jednak gdy Adam, o orlim nosie przypominającym coś Adzie z przeszłości, w końcu nawiązuje z kobietą kontakt, jej dotychczasowe, zdawać by się mogło uporządkowane życie, legło w gruzach. I wychodzą na jaw, a właściwie dochodzą do głosu, rzeczy, o których kobieta wolałaby nie pamiętać. Na szczęście są przyjaciółki i nowo poznany sąsiad z naprzeciwka, co ma kota, ale nie ma roweru.

Grzechy młodości i ich konsekwencje, wyparcie, próba normalnego życia mimo traum. Przyjaźń, wsparcie drugiego człowieka i konieczność stawienia czoła dawnym decyzjom.

Mimo poważnych tematów, „Tydzień z życia Adeli” to lekko napisana obyczajówka. Dobrze się czyta, choć z niepokojem odkrywa się trupy w szafie Adeli. Poznajemy tydzień jej obecnego życia, a tak naprawdę szerszą historię. Polecam.

MOJA OCENA: 7/10

Oficyna Wydawnicza Silver

A TUTAJ pisałam o innej obyczajówce z tego wydawnictwa.