49/2026 „Ona i jej kot” Makoto Shinkai, Naruki Nagakawa
Tłumaczenie: Dariusz Latoś
Miyu i Chobi, Reina i Mimi, Aoi i Kukki, pani Shino i jej bratanek Ryōta oraz John i Kuro. Kilkoro ludzi i ich koty, które pojawiły się w ich życiu w odpowiednim czasie. No, może z wyjątkiem najmądrzejszego psa na świecie, Johna, który wiedział kiedy odejść.
Kilka historii czterech kobiet, które żyją w sąsiedztwie nawet nie znając się. Każda z nich zmaga się z jakimś problemem. Miyu czuje się inna niż wszyscy i uważa, że dlatego jest samotna. Reina ma ogromny talent, ale brakuje jej pokory. Aoi zadręcza się wypowiedzianymi do przyjaciółki słowami. Pani Shino próbuje wreszcie żyć swoim życiem, choć chciałaby być komuś potrzebna. Ryōta szuka u ciotki sensu życia po ucieczce z korpo, które bardziej przypominało obóz pracy.
A koty, przybłędy, patrzą na to życie swoich właścicieli, czasami udzielając im rad, czasami wspierając, niekiedy karcąc. Oczywiście po kociemu. I choć kobiety i młody mężczyzna nie zawsze rozumieją swoich pupili, to pomału czują, że bez tych czworonogów ich życie byłoby uboższe.
„Ona i jej kot” to piękna historia, prosta i życiowa, pełna oczywistych prawd. Typowa dla dalekowschodniej literatury. Naznaczona też cierpieniem i poważnymi problemami, a mimo to dająca nadzieję na lepszą przyszłość. Że po burzy pojawia się słońce. Że czasami niewielkie kroki mogą przynieść ogromne zmiany na lepsze.
MOJA OCENA: 7/10
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego bo.wiem
O innej azjatyckiej książce pisałam TUTAJ.




Najnowsze komentarze