58/2026 „Lew i Stalker z grzywą” Magdalena Świerczek-Gryboś
Zbiór opowiadań dziejących się w Nieświecie.
Nasza planeta została skolonizowana przez Patrona. Zgnilca, który pożera wszystko co żywe, przekształcając Ziemię w szlamiasto – błotno – zgniłą konsystencję. Nie da się wyjść na zewnątrz bez specjalnych kombinezonów. Dla kobiet jest to o tyle niebezpieczne, że stwór zmusza je do służenia mu.
W zamian ziemianie mają do dyspozycji świat wirtualny, w którym poruszają się dzięki inkarnacjom, czyli awatarom odzwierciedlaǰącym ich charaktery. O te projekcje trzeba dbać, bo wszelkie niegodziwe wypowiedzi bądź czyny zniekształcają, szpecą ów wizerunek. To pozwala innym oceniać na podstawie awatara charakter danej osoby. Ale to Patron decyduje co może wpłynąć negatywnie na wizerunek.
Części ludzkości udało się dostać na Marsa, niektórzy znajdują się w statkach kosmicznych, reszta ocalałych próbuje egzystować na Ziemi.
Poznajemy paru bohaterów, którzy mają coś ze sobą wspólnego. Tytułowy Lew, chłopiec ukrywany przez matkę, ma odegrać znaczącą rolę w całej historii. Muszę sięgnąć po Nieświat, żeby do końca zrozumieć jaką i poukładać sobie to w logiczną całość. Choć i tak z tych opowiadań wyłania się świat przyszłej Ziemi i akcja, która chcą wykonać bohaterowie opowiadań, by pomóc naszej planecie.
Lubię opowiadania, post apo to też lubiany przeze mnie gatunek, więc byłam zadowolona z przeczytania tej pozycji. A ponieważ jestem ciekawa co kombinuje Patron, sięgnę z chęcią po Nieświat. „Lew i Stalker z grzywą” to dobre wprowadzenie do całej historii.
MOJA OCENA: 7/10
O innej książce z gatunku fantastyka z tego wydawnictwa pisałam TUTAJ.




Najnowsze komentarze